Wszyscy jesteśmy żołnierzami Liquid Force! – hasło to dumnie rozbrzmiewa wśród bywalców szkółki Water Sport Center w Kuźnicy i bynajmniej nie jest hymnem oddziału wojskowego. Chodzi raczej o obozowiczów Liquid Camp, których z roku na rok przebywa. W tym roku na obozach zagościły zarówno znane, jak i zupełnie nowe twarze.
Liquid Camp to projekt młodzieżowych obozów sportowych, nad którym patronat medialny objął również Magazyn H2O. Jego celem jest zaszczepienie pasji do sportów wodnych zarówno wśród starszych, jak i młodzieży. Swoim zamiłowaniem do sportów wodnych dzielili się w tym sezonie obecni i byli zawodnicy kite, wind, jak i wakeboardingu oraz znane postaci ze sceny muzycznej.
Vienio jako kierownik artystyczny
Autorem obozowej przyśpiewki jest lider grupy Molesta-Ewenement – Vienio. Klimat Półwyspu Helskiego jak zwykle sprzyjał różnego rodzaju aktywnościom i zajawkom. Obozowicze poznali podstawy kiteboardingu, windsurfingu oraz wakeboardingu.
Zapoznali się również z zasadami ruchu oraz przepisami obowiązującymi na akwenach, co niezbędne było do korzystania ze sprzętu motorowodnego oraz katamaranów. Wszystko oczywiście odbywało się w towarzystwie wykwalifikowanych instruktorów oraz ratownika.
Atrakcji w tym roku nie brakowało, a wielu z uczestników Liquid Campu chciało spróbować dosłownie wszystkiego. Niestety, ograniczał nas czas. Doba trwa tylko 24 godziny, więc nie było to łatwe do wykonania. Już od ósmej rano Marek zbierał wszystkich na poranny rozruch. Później ledwie chwila na śniadanie i przygotowanie się do szkolenia.
Liquid camp - program dnia
W zależności od panujących warunków przystępowaliśmy do prowadzenia zajęć. Po solidnych dwóch godzinach treningu wszyscy z apetytem siadali do obiadu, aby po krótkiej przerwie znowu ruszyć na wodę. Po takiej liczbie godzin spędzonych w wodach Zatoki Puckiej mało kto miał siłę iść na kolację do pobliskiej Czerwonej Tawerny. Jako że był to czas na podzielenie się z pozostałymi obozowiczami refleksjami z minionego dnia i wskazówkami szkoleniowymi, kolacja trwała czasami i dwie godziny.
Oczywiście w grafiku zajęć znajdował się również czas na odpoczynek, jak i solidną dawkę adrenaliny na skuterach wodnych czy bananie. W nie lada zdziwienie wprawiał nas fakt, iż dzieciaki na plażę zabierały częściej skimbordy niż leżaki plażowe. Nie ukrywam, że dotrzymanie kroku młodzieży nie było łatwe. W dniu zakończenia ostatniego turnusu odetchnęliśmy z ulgą, ale już teraz brakuje nam atmosfery, którą wnosiły ze sobą dzieciaki i nie możemy doczekać się przyszłego sezonu.
Standardowy turnus obozowy trwał siedem dni lub dwa tygodnie. Tegoroczny rekord pobił szkółkowy ulubieniec Wojtuś, który gościł w Water Sport Center aż 6 tygodni i nawet kontuzja palca nie była w stanie zmusić go do powrotu do domu. Całe szczęście, bo wiele się w tym roku nauczył, zresztą tak samo jak i inni.
Podsumowując miniony sezon, można śmiało stwierdzić, że należał on do bardzo udanych, mimo że Liquid Campy odbyły się w zupełnie nowym i zgoła innym miejscu niż w roku ubiegłym. Obozowicze mogli dzięki temu skupić się na rozwoju swoich umiejętności w dyscyplinach, które najbardziej ich interesowały. Słowem, był czas zarówno na sport, na relaks, jak i na zabawę w gronie nowo poznanych i starych znajomych. Już dziś zapraszamy wszystkich na przyszłoroczne Liquid Campy!
Autorzy: Joanna Kółkowska, Mariusz Korlak
Zapoznaj się z ofertą WaterSportsCenter:
- szkoleń kitesurfingu, windsurfingu, wakeboardingu, e-foil
- rejsów/transferów kitesurfingowych na Suche Rewy – najlepszy spot kite na Półwyspie Helskim.
- jazdy na bananie bądź skuterach wodnych
- półkolonie w Kuźnicy dla dzieci i młodzieży,
- wyjazdów kitesurfingowych do Egiptu,
- kitesafari w Egipcie i Filipinach.