Niewiele osób wie o tym, że Zatoka Pucka jako jeden z nielicznych akwenów w Europie posiada prestiżową klasę A0. Dzięki temu znana jest na całym świecie ze znakomitych warunków do uprawiania wielu sportów wodnych, między innymi windsurfingu i kitesurfingu.

Spotem, który szczególnie polecam, są Chałupy. Jest to typowa turystyczna miejscowość z dużym wyborem miejsc noclegowych i wszelkiego rodzaju tawern, restauracji i barów. Chałupy cenię sobie również z uwagi na stosunkowo niewielką odległość dzielącą je od campingów, na których z kolei działa większość szkółek kite/windsurfingowych.

Campingi mają swój urok i klimat, jednakże nie każdy decyduje się na spędzenie urlopu w namiocie bądź przyczepie. Zatoka Pucka jest również wymarzonym miejscem do uprawiania żeglarstwa, nurkowania, wędkowania czy innych sposobów aktywnego spędzania wolnego czasu.

Klub Sportowy Zatoka Puck w swojej ofercie posiada zarówno żeglarstwo turystyczne po zatoce, jak i bardziej ekstremalne – na otwartym morzu. Nietrudno znaleźć też szkółkę nurkowania. Z uwagi na masę zatopionych wraków w tym rejonie jest to jeden z najbardziej atrakcyjnych w Polsce terenów do eksploracji głębin.

Warto również wypożyczyć motorówkę na jeden dzień i polansować się na molo w Sopocie. Pośmigać po kanałach gdańskiej Starówki czy też zwiedzić port w Gdyni od tej drugiej strony. Po drodze można odwiedzić słynną torpedownię Białe Doły i zjeść lunch w Zamku w Rzucewie.

Osobom spragnionym mocniejszych wrażeń proponujemy narty wodne bądź wakeboard. Jeśli zbrzydnie wam już woda, można skorzystać z atrakcji dostępnych na lądzie. W obrębie 20 kilometrów jest ich multum.

Począwszy od quadów we Władysławowie i paraglajtów w Chłapowie po stadninę koni w Rzucewie czy skatepark w SurfSpocie. Ciekawy jest też rowerowy trip aż na sam koniec cypla. Odpocząć zawsze można na plaży, bo wnocy zaczyna się prawdziwy lifestyle.

Wieczorem do życia budzą się prowadzące przez cały dzień leniwą egzystencję beach bary. SurfSpot, SurfBay, Solar i Piekarnia to tam wszyscy spotykają się nocą. Pomimo że na dobre rozhulały się od niecałych 4-latek, stały się już nieodzownym elementem surferskiej kultury zakorzenionym głęboko tu na północnym cyplu Polski. Nie da się tego opisać w zaledwie kilku zdaniach, trzeba to po prostu przeżyć, co serdecznie polecam.

Autor:  Mariusz Korlak

Zapoznaj się z ofertą WaterSportsCenter: