Filip szczególnie poleca Rodos, które jest najlepsze na wrześniowo-październikowe wypady. Podróż na Rodos jest krótka i trwa z Warszawy około trzech godzin. Spotem, który wybrał, jest Prasonisi.
Rodos - Prasonisi
Mieści się on około godziny drogi samochodem od lotniska na samym południu wyspy. Jest to miejsce, w którym praktycznie zawsze wieje równy wiatr o sile 5–6 B, czasami nieco mocniej. Dużym plusem tego miejsca jest różnorodność warunków.
Po jednej stronie plaży jest zupełnie płaska woda i off-shore, a po drugiej tworzą się fale dochodzące nawet do 2 metrów. Na Prasonisi znajdują się trzy bazy windsurfingowo-kite’owe, w tym dwie polskie. Możemy więc bez problemu wypożyczyć sprzęt. Jesienne miesiące gwarantują nam luz na spocie i doskonałe warunki do doskonalenia umiejętności.
Temperatura wody i powietrza oscyluje wokół 20 st. C. Jedynym minusem tego miejsca jest to, że na płaskiej wodzie, gdzie są doskonałe warunki do nauki, robi się od razu głęboko. Stanowi to pewne utrudnienie dla początkujących. Rescue kursuje tam jednak non stop, więc każdy czuje się bezpiecznie.
Egipt - Ras Sudr
Drugim wspaniałym kierunkiem, jaki możemy obrać na jesienne wojaże, jest Afryka, a konkretniej Egipt i Morze Czerwone. Z Warszawy możemy kierować się albo na Sharm El Sheikh lub na lotnisko w Hurghadzie. Lot tam trwa 3–4 godziny. W Egipcie polecam dwa spoty. Pierwszy to Ras Sur, do którego udamy się z Sharm.
W legendarnym Ras Sur mamy do dyspozycji dwie piękne lagunki z płaską wodą oraz zwykłe morze z lekkim czopem. Mieści się tam jeden ogromny hotel i jedna baza. Zazwyczaj jest tam niewiele osób pływających, więc mamy komfort i do nauki, i do treningu. Średnia wiatrowa w jesiennych miesiącach dla wiatru o sile powyżej 4 B to ok. 85 proc. Jedynym minusem tego miejsca jest długi transfer z lotniska w Sharm, który trwa do 5 godzin oraz odległość najbliższego marketu 15 kilometrów. Jednak hotel spełni nasze wszystkie zachcianki.
Egipt - El Gouna
Drugi znany kurort to El Gouna. Znajdują się tam trzy bazy kite’owe, w tym polska RedSeaZone. Nocleg można znaleźć w jednym z 15 hoteli. Miasteczko ma dość dobrze rozwiniętą infrastrukturę ze stadniną koni, szpitalem, meczetem i nawet chińską knajpą. Miejsce do nauki jak i do treningu jest bardzo dobre. Woda jest płytka przez prawie 500 metrów od brzegu i prawie zawsze wieje. Jeśli jednak trafimy na brak wiatru, można zawsze ponurkować przy bardzo blisko położonej rafie.
Autorzy: Filip Dymkowski, Mariusz Korlak
Zapoznaj się z ofertą WaterSportsCenter:
- szkoleń kitesurfingu, windsurfingu, wakeboardingu, e-foil
- rejsów/transferów kitesurfingowych na Suche Rewy – najlepszy spot kite na Półwyspie Helskim.
- jazdy na bananie bądź skuterach wodnych
- półkolonie w Kuźnicy dla dzieci i młodzieży,
- wyjazdów kitesurfingowych do Egiptu,
- kitesafari w Egipcie i Filipinach.