Portugalia - Janek Korycki
Pobyt w Portugalii to chyba jedna z pierwszych moich wypraw, gdzie nie zabrałem ze sobą sprzętu do kite’a, i wcale tego nie żałowałem. Nastawiliśmy się bowiem na prawdziwy surfing. Ericeiras to jedna ze starszych i lepszych miejscówek w Portugalii. 14–21 października odbywał się tam Surftrip. W czasie tych siedmiu dni napływałem się solidnie. Mieszkaliśmy w superekologicznych domkach Ecolodges, które nadawały wyjazdowi niesamowity klimat.
Swell dopisywał nam przez większość wyjazdu. Przez pierwsze dni został nawet nazwany przez naszych lokalnych instruktorów „za dużym”. Dzięki temu mieliśmy okazje zwiedzić spoty w Peniche oraz Supertubos. Odwiedziliśmy też wiele superspotów w okolicy Ericeiras. Nasz kolega Rui pokazał nam parę secret spotów, których przy panujących wtedy warunkach nie mieliśmy odwagi zaatakować.
Mój ulubiony spot to Riberia D’Ilhas, gdzie długa prawa fala niesamowicie przybierała na sile przy brzegu. Take off był stosunkowo łatwy, była chwila na zebranie się i tylko konkretna ściana czekała przed plażą. Złapałem tam chyba najlepszą prawą falkę życia. Większość pobytu spędziliśmy na doskonałym do kite’a spocie – Sao Juliao.
Na szczęście, nie miałem przecież sprzętu, nie wiało. Łamały się tam pięknie prawe fale, a na dodatek bliziutko brzegu. Zależnie od swellu miały od półtora do trzech metrów. Cały tydzień spędziliśmy na wodzie, surfując ile tylko się da. Był to naprawdę idealnie złożony wyjazd, pogoda oraz warunki.
Brazylia - Łukasz Ceran
Bezsprzecznie moim ulubionym spotem od tego roku jest Paracuru w Brazylii. To miejsce oferuje wszystko, czego oczekujecie, jadąc na kite’a. Jestem tu już dwa miesiące i wieje każdego dnia od 18 do 30 węzłów. Stałe wiatry zaczynają się w lipcu i towarzyszą nieprzerwanie do stycznia. Woda jest gorąca,a temperatura powietrza to średnio 30 stopni. Chmur brak. Każdy znajdzie tu miejsce dla siebie. Są tu dające płaską wodę laguny i spoty z niesamowitymi falami.
Taiba leży 10 km od Paracuru, najlepiej dojechać tam samochodem 4×4. Jest to mała laguna z idealnie płaską słodką wodą. Cztery kilometry od Paracuru znajduje się główny spot – Quebra Mar. Przy odpływie mamy tam płaską wodę dobrą dla początkujących i do freestyle’u, a 6 godzin później to miejsce zmienia się w spot wave’owy (patrz zdjęcia). Choć lepsze spoty do surfingu można spotkać w centrum Paracuru, moim ulubionym jest Ronco de Mar.
W Paracuru jest polski hotel i restauracje, gdzie Jarek i Bambo serwują najlepsze drinki w Brazylii. Na Quebra znajduje się też polska baza kite’owo-windsurfingowa, którą prowadzi Piotr Syc. Więcej informacji możecie znaleźć na www.ventobrasil.com.pl.
Paracuru znajduje się 80 km na północ od Fortalezy, do której cały rok latają samoloty rejsowe, a od listopada do marca są bezpośrednie loty czarterowe z Warszawy.
Autor: Mariusz Korlak
Zapoznaj się z ofertą WaterSportsCenter:
- szkoleń kitesurfingu, windsurfingu, wakeboardingu, e-foil
- rejsów/transferów kitesurfingowych na Suche Rewy – najlepszy spot kite na Półwyspie Helskim.
- jazdy na bananie bądź skuterach wodnych
- półkolonie w Kuźnicy dla dzieci i młodzieży,
- wyjazdów kitesurfingowych do Egiptu,
- kitesafari w Egipcie i Filipinach.